Klub Sensacji XX wieku
Piątek, 12 marca 2010, Imieniny: Grzegorza, Justyny, Józefiny
Logowanie
rejestracja
Autor



Wydawnitctwo Wołoszański


Artykuł sztabowy: ARBEIT MACHT FREI

ARBEIT MACHT FREI
Autor: Tatiana Rasała
Data publikacji: 2010-01-18

 

(…) Franz Nierychło, szef orkiestry, był surowym człowiekiem. Często bił swoich muzyków i wiele od nich wymagał, mimo to muzycy mieli dobrze, bo dostawali podwójne racje jedzenia, pół litra mleka i nie pracowali tak ciężko. Granie w orkiestrze było przywilejem. Każdy chciał być w orkiestrze, ale przyjmowali tylko talenty, wirtuozów. Byli wirtuozi z Węgier. Był nasz Adam Kopyciński. I wielu innych. Ale dla mnie granie w orkiestrze było nie do przyjęcia. Postanowiłem nie grać. Orkiestra podczas wymarszu i powrotu więźniów grała tak samo żywym, jak i martwym. Skoczne marsze w rodzaju „Salve Imperator”.

 

Te marsze grano dla tych, którzy byli zwycięzcami. Codzienne kolumny wynędzniałych cieni maszerowały przez bramę z napisem” Arbeit mach frei” w rytmie eins, zwei, drei, vier. I to wszystko musiało być w „Deutsch Parade”. Z jednej strony esesmani z karabinami, z drugiej kapowie, a te pierwsze szeregi musiały zginać nogi pod kątem 45 stopni. Tak, jak w niemieckiej armii. Tumult! Krzyki! Te kolumny się rwały, bo więźniowie nie mogli nadążyć. A szeregi musiały być równe. Co pięć! Co pięć! Te płynące melodie dodawały ducha tylko przewodnikom – kapom, vorarbeiterom, blokowym. Oni się upajali muzyką. A ci biedni więźniowie, którzy byli zmasakrowani, którzy byli pobici, którzy ledwo się wlekli do obozu, musieli  śpiewać przez całą drogę do pracy i z powrotem. A muzycy grali, jak gdyby nigdy nic się obok nich nie działo… (…)

Powyższe wspomnienia Jana Otrębskiego, zamieszczone w książce Grzegorza Gałęzia i Krzysztofa Białoskórskiego „Ci, którzy przeżyli” (Bellona, Warszawa 2002) obrazują jedne z licznych scen i wydarzeń toczących się w tle złowrogiego napisu „Arbeit macht frei”, znajdującego się nad bramą obozu koncentracyjnego Auschwitz.

Zuchwała kradzież napisu, jak miała miejsce nad ranem 18 grudnia 2009 roku cofnęła czasy o 70 lat, przywołała wspomnienia ponurych czasów śmierci, wywołała szereg spekulacji i ostrych, często słusznych reakcji. Izraelski instytut Yad Vashem w dobitnych słowach nazwał tę kradzież "atakiem na pamięć o holocauście". Dyrektor instytutu Awner Szalew dodał, iż „Znak ten stał się symbolem mordu dokonanego na sześciu milionach Żydów w czasie Holocaustu”.  

Kradzież tego napisu podeptała pamięć nie tylko Żydów. W obozie więziono i zgładzono wiele grup narodowościowych i wyznaniowych. Po wyzwoleniu z zagłady utrzymanie obozu w formie Muzeum, jako miejsca zbrodni i jego symboli, do których bez wątpienia należy napis „Arbeit macht frei” było bardzo ważne. Stało się miejscem pamięci cierpienia i śmierci wielu osób, a także dowodem na to, do czego zdolny jest człowiek.

Obóz koncentracyjny Auschwitz powstał w 1940 roku. 1 maja owego roku władzę w nim objął hauptsturmfuehrer SS Rudolf Hoess. Oświęcim przeznaczony był przede wszystkim do tłumienia oporu Polaków wobec okupacji hitlerowskiej. Z czasem stał się miejscem zagłady dla wszystkich, którzy stawiali opór nazistowskim pragnieniom. Z roku na rok liczba transportów do Auschwitz nieustannie wzrastała. Rosła też liczba tych, których odprowadzano do komór gazowych.

Napis „Arbeit mach frei’ został wykonany z metalu w obozowej ślusarni na rozkaz Niemców w 1940 roku. Pracowali tam polscy więźniowie polityczni, którzy zostali przywiezieni jednym z pierwszych transportów. Napis zaprojektował kapo ślusarni Kurt Mueller, a do wycięcia napisu został wyznaczony mistrz kowalstwa artystycznego Jan Liwacz z numerem obozowym 1010. Istnieje przypuszczenie, iż montując litery, Liwacz wraz ze współwięźniami celowo odwrócili literę B w słowie „Arbeit” by w ten sposób pokazać swój bunt wobec całej sytuacji. Wraz z bramą i napisem wymieniono prowizoryczny płot wokół obozu i zastąpiono go ogrodzeniem z gęsto nawiniętego drutu pod wysokim napięciem, najeżonego długimi, podwójnymi kolcami z napisami „Baczność! Niebezpieczeństwo”.

Po zakończeniu wojny i wyzwoleniu obozu, żołnierze sowieccy zabrali napis jako zdobycz wojenną. Jednakże według relacji byłych więźniów dwaj Polacy odkupili od Rosjan ten napis za butelkę bimbru. Odzyskany napis został ukryty w budynku magistratu w Oświęcimiu a następnie przekazany przez miasto do utworzonego później Muzeum.

Napis na bramie Auschwitz nie był przypadkowy, nie był także jedyny. Rozkazem Theodora Eicke, obergruppenfuehrera SS, współtwórcy niemieckich obozów koncentracyjnych  i wielkiego fanatyka ideologii nazistowskiej takie napisy, oprócz Auschwitz, wykonano również nad bramami wejściowymi do obozów m.in. w Dachau, Gross-Rosen, Sachsenhausen, Flossenbuerg.

Z badań etymologicznych wynika, że napis „Arbeit macht frei” wywodzi się z z parafrazy bardzo popularnego w religii protestanckiej biblijnego wersetu z Ewangelii Jana 8:32 Wahrheit macht frei  (I poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli).

W 1872 roku Lorenz Diefenbach, niemiecki pisarz o charakterze nacjonalistycznym, członek berlińskiej Akademii Nauk i przyjaciel Jakuba Grimma napisał książkę o wymownym tytule „Arbeit mach frei” opowiadającą o losach bohatera, który poprzez ciężką i systematyczną pracę jest w stanie się wyzwolić i powrócić na dobrą drogę. Książka, a szczególnie jej tytuł stała się popularna w kręgach nazistowskich do tego stopnia, iż bez skrupułów nadużyto zarówno wersetu z Ewangelii jak też tytułu owej książki do umieszczenia takiego napisu w miejscu, z którego wolność uzyskiwało się w momencie śmierci zarówno poprzez morderczą pracę jak też śmierci w komorze gazowej.

 

20 grudnia, już po kilku dniach od kradzieży, policja odzyskała oryginalną tablicę, pociętą na trzy fragmenty. Sprawców kradzieży zatrzymano.

Tatiana Rasała



Ten materiał ma już swój wątek na forum.

Liczba komentarzy: 3  Przeczytaj...

Średnia ocena: 5.00 Ilość głosów: 3  




Regulamin | Najczęściej zadawane pytania | Kontakt

Epox Wydawnictwo Wołoszański Wydawnictwo Wołoszański, 01-217 Warszawa, ul. Kolejowa 15/17
tel. (+22) 632 54 43 tel./fax (+22) 862 53 71